Pierwszy raz byłam w Paryżu. I już wiem, że na pewno nie ostatni. I też pierwszy raz leciałam samolotem. Spodobało mi się bardzo. Szczególnie widok, gdy wylecieliśmy ponad chmury :) Prędkość 800km/h, temperatura -60*C. ( tak, tak, ta kreska przed 60 to nie pauza, to minus! :) ). Miasto jest przepiękne, szczególnie nocą...
Miasto zachwyca, a Francuzi urzekają swoją uprzejmością. Mogłabym mieszkać w Paryżu :)
Zadziwiające jest to, że wokół praktycznie każdego zabytku są ulice i można bardzo blisko podjechać. A u nas wszędzie strefa :(
Wrażeń i wspomnień mnóstwo, nie wszystkie da się opisać. Trzeba się tam po prostu wybrać :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz